Michał Pol Vlog: Pokręcone, ale mądre transfery Borysiuka i Brożka

Zimowe okno transferowe w Europie zamknięte bez spektakularnych hitów, czołowe kluby tym razem nie zaszalały. Ciekawe ruchy wykonali za to polscy piłkarze, którzy dokonali zmian z myślą o Euro 2012.
Po pierwsze szacun dla Grzegorza Sandomierskiego, który dla ratowania kariery wolał połknąć dumę i wrócić do Ekstraklasy niż polerować ławkę rezerwowych w Genk. Jest to decyzja, na którą nigdy nie zdobył się np. Tomasz Kuszczak, który jak się zaparł, tak trwa i nie gra do dzisiaj. A warto czasami dać krok w tył, by potem zrobić dwa w przód. Wierzę, że tak właśnie będzie w przypadku Sandomierskiego.
Ariel Borysiuk po kilkukrotnej zmianie decyzji wylądował ostatecznie w Kaiserslautern (aczkolwiek uwierzę dopiero jak zobaczę go w meczu w koszulce Czerwonych Diabłów). Wbrew temu jak wielu to postrzega, to mądra i dojrzała decyzja. Bo choć w Club Brugge zarabiał by więcej, niż w 1.FCK, wie, że to w Bundeslidze lepiej rozwinie się jako piłkarz, grając co tydzień przeciwko takim drużynom jak Bayern Monachium czy Borussia Dortmund. Zwłaszcza, że jego niemiecki klub będzie się bił o utrzymanie, a w Belgii walczyłby o tytuł. Trzeba mieć silny charakter, żeby się wycofać w ostatniej chwili, zamiast brnąć w zły wybór, bo ‘już nie wypada’…
Nie wiem jeszcze, czy transfer Pawła Brożka z Trabzonsporu do Celtiku, to świetne posunięcie. Będzie takim (zwłaszcza dla reprezentacji Polski), jeśli Paweł szybko wywalczy sobie miejsce w pierwszym składzie, a nie będzie to łatwe, bo obaj napastnicy – Anthony Stokes i Gary Hooper strzelają gole na zawołanie. Ale wiedząc, jak bardzo zasiedział się w Wiśle Kraków jego decyzja o podjęciu ryzyka i wyjechaniu do Szkocji bez brata też zasługuje na szacunek.



