
O godzinie 18.00 rozpocznie się 29. kolejka T-Mobile Ekstraklasy. Tym razem wszystkie drużyny zaczną swoje mecze o tej samej porze. O tytuł wciąż walczy jeszcze pięć ekip. Dziś rozstrzygnięcie sprawy mistrzostwa jest możliwe, ale bardzo mało prawdopodobne.


18.00 KS Cracovia – Ruch Chorzów 4,80 3,45 1,75
Cracovia jest już w I Lidze. Ciężko przypuszczać, by teraz Pasy zdołały wykrzesać z siebie dodatkową energię i byli w stanie pokonać walczący o tytuł Ruch. Tym bardziej, że Niebiescy będą bardziej zdeterminowani, gdyż mają o co grać. Obecnie są na trzecim miejscu z jednym punktem straty do Legii i Śląska. A tuż za nim czają się Lech i Korona, które tylko czekają na jego potknięcie i wskoczenie na podium. Zatem kiedy, jak kiedy, ale dziś ze słabym rywalem punktów stracić nie wolno.


18.00 Górnik Zabrze – Wisła Kraków 2,70 3,15 2,60
Górnik i Wisła sąsiadują w tabeli na ósmym i siódmym miejscu. Zawodnicy oby drużyn nie grają już o nic, jak o swoją przyszłość w klubach. Więcej do zyskania mają tu piłkarze Białej Gwiazdy, gdzie wiadomo, że do rewolucji kadrowej dojdzie. Czy w ostatnich dwóch meczach ktoś obroni jeszcze swoją pozycję w zespole? Piłkarze z Zabrza z kolei mogą przekonać do siebie silniejsze drużyny. Jak zatem będzie?


18.00 Korona Kielce – Widzew Łódź 1,45 3,95 7,80
Korona, to drugi zespół walczący o tytuł. Na razie traci do lidera dwa punkty i po dzisiejszym meczu więcej być nie powinno. Widzew nie wygrał już od siedmiu spotkań, czyli mniej więcej od czasu, kiedy zapewnił sobie utrzymanie. Dodatkowo łodzian mocno trapią kontuzję i ciężko jest wystawić najsilniejszy skład. Kielczanie po lekkim załamaniu formy wygrali dwa ostatnie mecze i pokazują, że do końca trzeba będzie się z nimi liczyć. To byłby najmniej spodziewany mistrz kraju z walczącej piątki. Ale do tego jeszcze długa droga.


18.00 Lech Poznań – Podbeskidzie Bielsko Biała 1,35 4,60 8,95
Trzecia z pięciu walczących o tytuł drużyn, Lech Poznań, jest w najlepszej formie. Kolejorz wygrał pięć z sześciu ostatnich meczów i raz zremisował, dzięki czemu skazywany na straty jest na czwartym miejscu z ledwie dwoma punktami straty do prowadzącej Legii. Podbeskidzie nie gra już o nic, ponieważ jakiś czas temu zapewniło sobie utrzymanie. Ale na wyjazdach beniaminek potrafi grać i nie wykluczone, że i tym razem da w skórę faworytom. Choć byłaby to duża niespodzianka.


18.00 Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 4,45 3,30 1,85
To jeden z ciekawszych meczów, bo tu obie drużyny maja wiele do stracenia. Lechia co prawda na dwie kolejki ma pięć punktów przewagi nad zagrożonym spadkiem ŁKS-em, ale właśnie tego jednego oczka może zabraknąć w końcowym rozrachunku. Legia swój limit błędów już wyczerpała odnosząc dwa remisy w dwóch ostatnich meczach. Legioniści mogą sobie pluć w brodę, bo remisowali z niżej notowanymi Jagiellonią i Widzewem. O porażce u siebie z Lechem nie wspominając. Jeśli dziś nie obroni pierwszego miejsca, to o tytule będzie mogła zapomnieć.


18.00 ŁKS – GKS Bełchatów 2,25 3,20 3,20
ŁKS ma nóż na gardle, jednak wciąż wierzy w utrzymanie, co pokazał grając dobry mecz z Ruchem w Chorzowie, skąd przywiózł cenny punkt. To on przedłużył jego nadzieje na pozostanie w Ekstraklasie. Teraz, aby te nadzieje podtrzymać musi nie tylko pokonać grających już o nic bełchatowian, ale także liczyć, że Legia pokona Lechię. Zanim jednak zacznie spoglądać w stronę Gdańska musi u siebie zwyciężyć. Czy to się uda i w niedzielę będzie miał o co grać?


18.00 Polonia Warszawa – Zagłębie Lubin 2,10 3,20 3,55
Zagłębie mimo fatalnej rundy jesiennej wiosną spisywało się bardzo dobrze i zapewniło sobie utrzymanie. Polonia znów miała plany mocarstwowe i znów nic z tego nie wyszło. Przy odrobinie szczęścia może jeszcze zakwalifikować się do Ligi Europy. Jednak do czwartego miejsca ma cztery punkty straty, więc konieczne są dwa zwycięstwa i potknięcia innych drużyn – Korony i Lecha. Czy Czarnym Koszulom dopisze tyle szczęścia?


18.00 Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok 1,60 3,75 5,60
Ostatnią drużyną walczącą o tytuł jest wicelider z Wrocławia. Śląsk ma tyle samo punktów, co Legia, ale gorszy bilans bezpośrednich spotkań. Prócz liczenia na siebie i zwycięstw w dwóch spotkaniach musi więc również liczyć na to, że Legia przynajmniej raz straci punkty. Jagiellonia, która nie gra już o nic wciąż potrafi wykrzesać z siebie siły do walki, o czym przekonała się ostatnio właśnie Legia. Czy tym razem przekona się o tym Śląsk przez co straci szanse na tytuł?
Graj zakłady na Ekstraklasę!